Egzorcyści
Kategoria: Dawne dzieje
Część osób, zaliczających się do egzorcystów wierzy, że każdy przedmiot osobistego użytku może zostać opętany.Trudno uwierzyć w obecność sil nadprzyrodzonych w przedmiotach, niemających jakiegokolwiek życia. Czasami egzorcystę można przyrównać do pogromcy duchów, wszak demon, czy diabeł, czy może nawet szatan jest całkowicie niewidoczny dla nas. Duchy, zarówno dobre, jak i złe można rozpoznać po dźwięku, wyczuć węchem. Część działań egzorcystów wygląda niczym czary, sprawiane przez średniowieczne czarownice, czy mądre baby, leczące ludzi ziołami, które to niby przy pomocy diabla przywracały życie nieuleczalnie chorym. Dzisiaj już wiadomo, że owe czarownice wcale nie były zesłane przesz szatana, a jedynie mądrymi kobietami, czy mężczyznami, posiadającymi odpowiednią wiedzę medyczną, a przede wszystkim zielarską. Wiele takich kobiet i mężczyzn spalono na stosie, przypisując im nadprzyrodzoną sile czarów. Działo to się zwłaszcza wtedy, gdy katolicyzm był silnie rozwinięty, a cudowne uleczenia można było zawdzięczać wyłącznie Bogu. Zwykli ludzie chętnie korzystali z pomocy owych czarownic, czy szamanów. Egzorcyzm to rytuał wypędzania demonów z duszy opętanego.Obecnie egzorcyzm na całym świecie przeżywa renesans. Mówi się, że dzieje się tak dlatego, że prawdziwe demony mogą nabierać mocy, a polowa społeczeństwa jest opętana, lecz o tym nie wie. Obserwacja egzorcyzmu może mieć następstwo w opętaniu obserwatora, a sam akt egzorcyzmu może mieć skutek śmiertelny. Jednakże to choroba, niegdyś błędnie uważana za opętanie, a życie z nią jest niebywale trudne. To spór nauki i religii na temat demonów, szatana i oszustwa. Opętanie przesz szatana ma tyle samo zwolenników, co i przeciwników. Osoby głęboko wierzące uważają, że to zwykle opętanie przez diabla, którego można wypędzić z ciała osoby opętanej za pomocą egzorcyzmu; naukowcy twierdzą, że jest to choroba. Spór między tymi dwoma opiniami trwa od wielu lat, jednak poziom współczesnej nauki może nieco rozświetlić niejasności i tajemnice, dotyczące tego zagadnienia. Wśród ludzi jest tak samo dużo osób głęboko wierzących, jak i ateistów. Z drugiej strony, niezaszłe wiara musi iść w parze z opętaniem i fanatyzmem. Są to zupełnie odmienne zagadnienia, a fanatyzm może być niezwykle groźny.
Strategiczny błąd
Kategoria: Historia powszechna, Wojny
Dwudziestego piątego maja Belgowie, którzy walczyli na lewym skrzydle Brytyjczyków poinformowali sojuszników, że nie wytrzymają długo niemieckich ataków.. brytyjski mar szelek lord Gord, był świadomy, że kapitulacja Belgów odsłoni jego lewe skrzydło i doprowadzi do rozbicia dowodzonego przez niego korpusu spedycyjnego. Odtąd jego priorytetem było uratowanie jak największej liczby podległych mu żołnierzy. Zażądał od przełożonych rozpoczęcia ewakuacji. General von Runsted był zmuszony wstrzymać ofensywę pod Dunkierką. Intensywne dwutygodniowe walki wyczerpały jego żołnierzy. Po pokonaniu setek kilometrów sprzęt i pojazdy wymagały naprawy, a linie dostaw były nadmiernie rozciągnięte. Goering był niezadowolony, że jego luftwaffen nie odegrało jeszcze znaczącej roli w tej kampanii, a decyzja von Runsteda była dla niego jedyną okazją, by samodzielnie odnieść wielkie zwycięstwo. Poprosił Hitlera o zgodę na ofensywę lotniczą, która miała rozgromić wojska, okrążone pod Dunkierką. Dwudziestego piątego maja Hitler zdecydował zatrzymać ofensywę von Runsteda i zlecić Goeringowi zniszczenie wojsk, odciętych pod Dunkierką i w tym momencie popełnił wielki błąd. Przez cały okres wojny będzie miał powody, żeby żałować pochopnie wydanych rozkazów, a jak wiadomo, militarne błędy zawsze mszczą się na tych, którzy zły rozkaz wydali. Opuszczona przez sojuszników Polska skapitulowała po pięciu tygodniach zaciekłych walk. Hitler postanowił natychmiast uderzyć na bezczynne wojska francuskie i brytyjskie, ale jego generałowie zaprotestowali. Żądali najpierw wzmocnienia armii przed rozprawą z silami, które przynajmniej na papierze były potężniejsze, niż polska armia. Hitler naciskał, ale nadchodząca zima zatrzymała działania wojenne. Sztab obawiał się, że po katastrofie samolotu z oficerem łącznikowym w Belgii, plany niemieckiej ofensywy wpadły w ręce aliantów. W takim przypadku potrzebny był nowy plan. Przedłużający się okres bezczynności na zachodnim froncie zyskał miano dziwnej wojny. Choć operacyjnie bezczynni alianci wzmacniali siły i pozycje obronne. Od października 1939 roku do kwietnia 1940 roku brytyjski korpus ekspedycyjny we Francji wzrósł z czterech do trzynastu dywizji. Niemcy również nie marnowali czasu: wzmocnili swoje siły i opracowali nowy plan inwazji. Zgodnie ze strategią blickrigu mieli rozdzielić i pobić siły aliantów.. dwie grupy miały związać siły francuskie na linii Maginota, kolejna miała przejść przez terytorium Holandii i Belgii. Grupa, mająca większość czołgów miała się przebić przez zalesione tereny i dotrzeć do kanału La Manche, odcinając północne skrzydło wojsk, luftwaffen pełniła funkcję pomocniczą wykonywała misje bliskiego wsparcia wojsk lądowych, niszczenia alianckiego lotnictwa i sieci transportowej.
Warszawska historia
Kategoria: Historia polski, Wojny
II Woja Światowa jak powszechnie wiadomo rozpoczęła się atakiem na Polskę. Także Warszawa była pierwszą stolicą, która wpadła w ręce Niemców. Ten stan dość mocno determinował ludność Warszawy do pewnych zachowań, które były spontaniczne i badawcze, jako że nie wiadomo było co się po okupancie do końca spodziewać, dopiero późniejsze lata bowiem przynoszą pełen pogląd na politykę okupacyjną Niemiec. Ogólne podejście Niemców jest nastawione na wyniszczenie narodów słowiańskich oraz żydów. Spojrzenie to oczywiście było widoczne już na początku wojny, jednak najbardziej przejawiało się w kontekście narodu żydowskiego. Poza represjami, terrorem oraz całą otoczką związaną z okupacją, w Warszawie prowadzono w miarę normalne życie, które próbowało w swoim biegu naśladować stan sprzed wojny. Może to dziwić dzisiejsze społeczeństwo, jednak popadanie w stan stagnacji lub niezdrowej ostrożności prowadził do szaleństwa oraz ogólnego wyniszczenia, a przecież każdy chciał przeżyć, a tylko zdrowe i trzeźwe podejście mogło umożliwić przetrwanie w tych dość ekstremalnych warunkach. W dniu dzisiejszym w Warszawie istnieje wiele miejsc upamiętniających wydarzenia z okresu II Wojny Światowej. Są to przeważnie bardzo smutne miejsca, które przypominają o rożnych zagadnieniach. Nawet jeżeli są to pomniki czy tablice ku czci bohaterów, to musimy pamiętać, że Ci bohaterowi masowo ginęli, często w ogromnych mękach, zadawanych ze strony niemieckiego okupanta. Ku przestrodze, aby potworności okresu II Wojny Światowej się nigdy więcej nie powtórzyły, otworzono muzea, odsłonięto pamiątkowe tablice, czy wybudowano pomniki. Ogólnie rzecz ujmując stara się, aby pamięć o tych czasach nie została zatracona. Niestety coraz mniej młodych ludzi pamięta choćby o powierzchownych szczegółach tych wydarzeń, nie wspominając już o zagadnieniach bardziej szczegółowych lub kierunkowych. Najważniejsza jest jednak ogólna pamięć, jakie potworności i zbrodnie miały miejsce w tym czasie oraz pamięć, żeby nigdy nie dopuścić do ich powtórzenia, kiedykolwiek i gdziekolwiek na świecie, co w kontekście niektórych krajów tak zwanego trzeciego świata jest niezwykle ważne.
Dawne tajne organizacje
Kategoria: Dawne dzieje
Wszystkie tajne organizacje miały cechę wspólną. Posiadały niezwykłą wiedzę, którą przysięgały utrzymać w tajemnicy. Wierzyły, że da im władzę. Jednym z najstarszych tajnych społeczeństw, które istnieje do dziś, to masoni. Wierzy się, że wywodzą się ze starożytnego Egiptu, kiedy to wybrany cech kamieniarzy posiadł specjalną matematyczną wiedzę, niezbędną do budowania piramid. Przez wieki masoni strzegli swych metod, aby tylko oni mogli wznosić wspaniale konstrukcje, które przetrwały do dziś. Poczynając od piramid, a kończąc na wspaniałych zamkach i katedrach w Europie. Ale tajne organizacje nie ograniczały się tylko do rzemieślników. Słowo morderca ma swoje korzenie w tajnej organizacji szyickich wojowników, którzy panowali w północnej Syrii w XI wieku, w okresie wczesnych krucjat. Opanowali oni do perfekcji sztukę zabijania. Wojownikom wpajano, że walka za Allacha przyniesie im życie wieczne. Stosowano okrutne tortury i mordy, by zdobyć całkowitą dyscyplinę i oddanie wśród żołnierzy. Hassan poddawał swym fanatycznym zwolennikom haszysz przed wysłaniem ich na samobójcze misje. Wraz z oficjalnym błogosławieństwem św. Bernarda zakon templariuszy został oficjalnie zatwierdzony przez kościół. Ze wszystkich zakątków chrześcijanie spieszyli, aby przyłączyć się do rycerzy, pozostawiając rodziny, oddając cały majątek i przyjmując śluby ubóstwa i czystości. Każdy, kto przystępował do zakonu rycerzy świątyni musiał oddać majątek zakonowi. Był to wielki prestiż mieć synów w zakonie templariuszy. Wszystkie pieniądze, cala ich własność wędrowała do skarbca zakonu. Kiedy papież zatwierdził zakon, powiedział, że każdy, kto chce zrobić dobre wrażenie na papieżu powinien darować ziemię i pieniądze nowemu zakonowi. Zatem ziemie, zamki, pieniądze, żywy inwentarz były oddawane zakonowi. Templariusze budzili postrach, skutecznie walcząc po stronie chrześcijaństwa. Rycerze świątyni zrobili karierę po krucjatach. Przede wszystkim zdominowali Europę finansowo, kontrolowali najważniejsze gałęzie Przemyślu, zwłaszcza te, pożyczające pieniądze. W przeciągu lat wszyscy królowie Europy stali się ich dłużnikami.